sobota, 28 lipca 2012

...


"Believe in yourself and all that you are. Know that there is something inside you that is greater than any obstacle" Christian D. Larson


Tą notkę chciałabym poświecić sobie, swoim przemyśleniom tym co we mnie jest od dłuższego czasu a mianowicie to, ze...
 Teraz już wiem, zrozumiałam pomimo, że było tak trudno już chyba nawet nie warto. Nie chcemy nic na siłę,poco mamy sie wspólnie męczyć, sobą? Lepiej być osobno niż udawać, że jest dobrze. Wiem, że będę cholernie żałowała tej decyzji ale każde z nas na to teraz czeka. Wiem, że to jest odpowiedzialność a przede wszystkim odwaga "samemu!" udowodnić, że to co było już minęło, ze sie nie cofnie. Czas nie stoi w miejscu i każde z nas musi to zaakceptować pomimo ze będzie cholernie ciężko. Już podejmując taka decyzje czuje to co teraz na mnie spadnie nie w takim stopniu jak za chwile ale uwierz, że naprawdę będzie mi tego brakowało- będzie mi brakowało Ciebie. Każde dnie, minuty, sekundy spędzone z Tobą były wyjątkowe bo to Ty jesteś wyjątkowy (chce żebyś to wiedział) mam nadzieje ze tez to czułeś, tą magie nad nami która zawsze nam towarzyszyła, która otaczała nas swoimi uniesieniami. To były dobrze wykorzystane 7 miesięcy i tak naprawdę, gdybym mogła cofnąć czas niczego bym nie zmieniała bo sądzę ze to co miedzy nami było( to wszystko) po prostu musiało sie stać, że to nie było zależne od z nas. Dlatego żadnej chwili, przy Tobie, dzięki Tobie czy tez dla Ciebie nie żałuje. I naprawdę mogę powiedzieć, ze jestem szczęśliwa, nawet gdy nie ma Cie przy mnie bo wiem ze istnieją tacy ludzie jak Ty którzy wprowadza taka cząstkę i pozostaną (w pewnym sensie) na zawsze. Możesz wierzyć  czy nie ale nigdy nie zapomnę o moim A. Jestem świadoma, że nie było idealnie i teraz mam tylko taka szanse Cie przeprosić i naprawdę Cie przepraszam za to co wprawiło Cie w zakłopotanie, uwierz ze teraz zrobiłabym wszystko zeby to naprawić...
Chciałabym Ci pomóc, chciałabym Cię przytulić i powiedzieć Ci co u mnie, co czuję,
jak bardzo tęskniłam, jak mocno mnie to bolało. Mam ochotę również usiąść obok 
Ciebie w ciepły wieczór, na trawie, patrzeć w gwiazdy i cieszyć się Tobą. Mam ochotę
patrzeć Ci w oczy i rozmawiać z Tobą tak zwyczajnie, jakby nigdy nic się nie stało,tak bardzo tego potrzebuje...
 Ale nie chce żebyś sie litował, nie oczekuje juz nic od Ciebie. W sumie to razem doszliśmy do tego wniosku może któreś z nas później to zrozumiało ale zrozumiało. Po prosu zostawmy to jak jest. Nie utrudniajmy już nic. Bo każdemu z nas będzie tylko ciężej. A w przyszłości... w przyszłości mam nadzieje, że Cie spotkam tak po prostu przypadkiem i ze będzie jak kiedyś że nie będziemy potrafili bez siebie żyć może nie w takich stosunkach ale w jakich kol wiek i wiesz co, wierze w to, naprawdę w to wierze.
Teraz już wiem że tego nie mam. Wiem że na dobre Cię straciłam. Wiem że nie dam
rady już nic zrobić, że jestem bezsilna. Wiem że muszę odejść, wiedziałam od razu... Tylko łudziłam sie, ze może będziemy na tyle silni ze będziemy potrafili odtworzyć to uczucie jakie było miedzy nami, tak wiem łudziłam się.
Byłeś i pewnie nie krótko jeszcze będziesz wyjątkową osoba na której jeszcze bardzo długo będzie mi zależało.
Dziękuje za wszystko. 
 

I don't think you know what you are doing to me.

... 

 

 

14 komentarzy:

  1. piękna notka - bo od serca
    na pewno nie jedna osoba zrozumie co czujesz, ale nie będzie potrafiła ci pomóc po prostu będzie z tobą, a ty to wykorzystaj i zadowalaj się tym. w końcu w życiu każdego coś musiało się skończyć i nie wszystko wyszło na dobre. ty miałaś chwilę szczęścia dla siebie i powinnaś się cieszyć, że w ogóle cię to spotkało :)) (nie każdy ma takie szczęście)
    masz racje - nic nie wróci, ale każda chwila zostanie dobrze uwieczniona :) nie załamuj się, bo to nie koniec. najlepsze spota cię na końcu. patrz w przyszłość a nie w przeszłość :D
    trzymaj się :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to co napisałaś. Jak czytam to poprostu czuje,że to jest prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham to :* :)
    Słuszna decyzja .

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się, jakbym czytała własne myśli... Jakby coś, co ciągle ciążyło mi na umyśle, w końcu ktoś pomógł mi wyrzucić na zewnątrz. Pacia, wiem, co czujesz, nawet nie wiesz jak bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  5. To twój chłopak?

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi przykro.. tracisz kogoś na kim tak bardzo Ci zależy, nie możesz nic zrobic.. nie bede pisac , ze wiem co czujesz bo to takie oklepane, ale podoba sytuacja..

    OdpowiedzUsuń
  7. trafiłam tutaj przypadkiem i czuję, że muszę pozostawić po sobie ślad. piękna notka. wzruszyłam się jak ją przeczytałam. pokazałaś w niej jak bardzo go kochasz i jaki jest dla Ciebie ważny. Wierzę, że kiedyś znów będzie jak dawniej, a może nawet lepiej. Na razie, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci przede wszystkim dużo, dużo siły. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. az mi.lza poleciala.. dawno nie slyszalam by ktos tak mowil o swoim bylym chlopaku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ehh..tak to jest z miłością .. no ale cóż , trzeba żyć dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skąd wzięła się twoja ksywa, adicade?

    OdpowiedzUsuń
  11. jeeeeeeja, mega notka, wzrusza..

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie to jest miłe. i słodkie... Podziwiam cie;*

    OdpowiedzUsuń
  13. walcz o swoje póki czas!
    będzie, co ma być;
    najważniejsze żeby nie żałować że się czegoś nie zrobiło..

    OdpowiedzUsuń