czwartek, 8 marca 2012

Our daaay!

 Doobry!
Taak 8 marca, dzien pełen hmm przede wszystkim sztucznych uśmiechów,  ale mimo wszystko w jakis sposób to lubię. Każda z nas dostaje jakieś drobiazgi, w moim przypadku nawet cos od brata sie dostało, co jest rzadkością...



Chłopaki z klasy tez nami nie pogardzili, w sumie to nie mieli innego wyboru. 
Ale przez moment nastąpiła ta magiczna chwila.



A dzień ogólnie mija pozytywnie. Pod koniec zajęć przyszedł do nas jakiś policjant z terrorystki wszyscy podjarani i prawidłowo bo był naprawdę okeej. Rzadko spotyka sie takich ludzi... Szczery facet, dumny ze swojego życia, znający swój sel. Myślę, że wszyscy chcieli byśmy widywać go częściej w naszej szkole. A pootem mała vixa w cukierni i oczywiście obżeranie sie suodkosciami *.*
A wyobraźcie sobie jaki mam uśmiech na twarzy jak wchodzę o 7 rano do kuchni i widzę to



No i oczywiście aparat w trybie online czyli ja+ plapson w czymś co kochamy ^^


Nie mam weny do pisania. Boli mnie głowa, jestem straaasznie zmęczona ale mimo to położę sie do łóżka koło 1 w nocy. Czeka mnie jeszcze biologia i przeróżne układy z nią związane :C A nawiązując spójrzcie jaki mamy magiczny księżyc za oknami. Ale jutro odreaguje, tance czeekaja! 
Słodkich snów *....*

5 komentarzy:

  1. a my od chłopaków z klasy jeszcze nic nic dostałyśmy :c ale za to w domu czekał na mnie mały śliczny szczeniaczek labrador retriver <3
    jeszcze raz- ślicznie ci w lokach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy blog : ) + jaki masz aparat ?
    zapraszam do mnie : http://ily-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie pomyliłaś się? nie powinno być:

    "no i oczywiście aparat w trybie ONLINE", nie offline :)
    fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń